2021-08-17

Magazyny energii mają zostać objęte dopłatami - dofinansowanie na nie zostanie ujęte w ramach czwartej odsłony programu dopłat do fotowoltaiki - Mój Prąd

Magazyny energii mają zostać objęte dopłatami - tak mówił, ponad miesiąc temu na konferencji Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i pełnomocnik rządu ds. OZE. Podkreślał, że dofinansowanie na nie zostanie ujęte w ramach czwartej odsłony programu dopłat do fotowoltaiki - Mój Prąd. Wiceminister wskazywał, że w przypadku magazynów energii dopłaty najprawdopodobniej nie będą wyższe niż 50 proc. kosztu ich zakupu.

Co ciekawe magazyny energii miały zostać wpisane w trwającą już od 1 lipca, trzecią edycję programu „Mój Prąd”, ale ostatecznie nie znalazły się w nim. Trzecia edycja zakończy się najprawdopodobniej już we wrześniu, bowiem przewidziane na dopłaty środki zostaną wyczerpane. Do 10 sierpnia wpłynęło ponad 101 tysięcy wniosków, a wartość tej odsłony programu to 534 mln zł - to zaś oznacza, że z rządowej pomocy będzie mogło skorzystać prawie 180 tys. beneficjentów.

Michał Kitkowski prezes firmy SunSol, która od 2013 roku, specjalizuje się w realizacjach instalacji fotowoltaicznych oraz dostarczaniem urządzeń PV podkreśla, że dopłaty to bardzo dobra wiadomość dla rynku, ale też właścicieli instalacji fotowoltaicznych.

- Otwarcie jak najszerzej drzwi dla magazynów energii będzie też dobre dla naszej nieco przestarzałej już sieci elektroenergetycznej. W związku z zapowiadanymi na przyszły rok zmianami w rozliczaniu prosumentów w nowej ustawie OZE rząd planuje premiować systemy zwiększające autokonsumpcję energii oraz jej magazynowanie. W roku 2024 chce on wprowadzić net-billing, czyli rozliczanie energii w „czasie rzeczywistym”, konsekwencją czego będzie stworzenie inteligentnej sieci energetycznej.  W 2022 r. ma być uruchomiony również program „Moje Ciepło” z dotacjami do pomp ciepła. Dzięki takim działaniom technologia ta bezsprzecznie stanie się powszechniejsza - mówi Michał Kitkowski prezes SunSol.

Magazyny energii muszą zostać odpowiednio dobrane do systemu fotowoltaicznego. Ten zaś musi być tak zaprojektowany, by w pełni odpowiadać na zapotrzebowanie energetyczne budynku. Przy wyborze magazynu energii należy mieć na uwadze łączną moc urządzeń, jaką będzie on musiał zasilać oraz potencjalny czas, w którym zainstalowana na dachu fotowoltaika - nie produkuje prądu. To zaś ma najczęściej miejsce w nocy, ale trzeba też pamiętać, że instalacja generuje mniej prądu w pochmurne dni.

Magazyny energii to urządzenia, które służą do przechowywania energii i dostarczania jej do sieci energetycznej w przypadku niewystarczającej produkcji instalacji fotowolaticznej. Właściciele instalacji dzięki nim mogą wykorzystać zgromadzone nadwyżki energii w okresie zmniejszonej produkcji  - w 100 proc., zamiast w 80. Dla zobrazowania, posiadacz domowej fotowoltaiki, który nie posiada magazynu, nadwyżki produkcyjne, jakie powstają w czasie pracy instalacji, przekazuje wprost do sieci. W ramach zwrotu może odebrać jedynie 80 proc. przeznaczonej energii, bowiem pozostałe 20 proc. traktowane jest jako prowizja za obsługę dla zakładu energetycznego. W przypadku instalacji fotowoltaicznej o mocy powyżej 10 kWh, dzięki magazynowi energii unikniemy przekazywania aż 30 proc. wyprodukowanej przez system energii. Co ważne, magazyn energii pozwala przede wszystkim do zwiększania poziomu autokonsumpcji, czyli wykorzystywanie produkowanej energii na bieżąco, do zasilania wszelkich urządzeń elektrycznych.

- Magazyny energii dają ich użytkownikom przede wszystkim dużo większą stabilność energetyczną – pozwalają na unikanie powszechnych zjawisk, takich jak nagłe wzrosty i spadki obciążenia w sieci energetycznej. Dużą ich zaletą, poza większą energetyczną niezależnością i stabilnością, są także większe oszczędności – przechowywaną przez nie energię możemy wykorzystywać w okresach niedoboru. Dzięki temu możemy obniżyć dodatkowe “koszty” w postaci “prowizji” dla zakładu energetycznego, jak dzieje się to w przypadku zwykłych, pozbawionych magazynów instalacji PV, które nie magazynują wyprodukowanej energii, a nadwyżki oddają do operatorów. Dodatkowo posiadacze magazynów energii z odpowiednią funkcją back-up przy zaniku energii z sieci, nadal tę energię mają, tworząc tak zwaną wyspę energetyczną – mówi Michał Kitkowski prezes SunSol.

Magazyny energii dostępne na rynku różnią się między sobą. Wybierając magazyn energii należy zwracać uwagę na różnice pomiędzy nimi, ponieważ niekiedy, na pierwszy rzut oka, podobnie wyglądające urządzenia różnią się między sobą pod względem kluczowych parametrów. Różnice wynikające ze specyfikacji urządzeń, kształtują ich cenę końcową. Niezwykle ważna jest pojemność akumulatora, od której zależy to, jak wiele energii będzie on w stanie zgromadzić. Istotna jest także jego moc – im większa, tym więcej urządzeń będzie można nim zasilić. Na rynku można spotkać dziś głównie akumulatory żelowe oraz litowo-jonowe, które są dużo lżejsze i bardziej wydajne od akumulatorów żelowych. Te drugie są zdecydowanie bardziej popularne wśród domowych użytkowników ze względu na mniejszą masę oraz większą pojemność netto. Michał Kitkowski z firmy SunSol podkreśla, że osoby, które chcą zaoszczędzić na tańszych akumulatorach, mogą się rozczarować, bo oszczędności te, mogą być pozorne.

– Przeciętny koszt magazynu dla przydomowej instalacji fotowoltaicznej o pojemności ok. 10 kWh, który pozwoli na zasilanie instalacji elektrycznej do kilkunastu godzin, wynosi około 20-25 tys. złotych netto, jednak im lepsze komponenty, większa pojemność i moc urządzenia, tym oczywiście wyższa cena końcowa – komentuje Michał Kitkowski. – Mimo to, naszym klientom polecamy zawsze najlepsze rozwiązania, w tym przypadku akumulatory litowo-jonowe, np. te z serii LG Resu lub litowo-żelazowo-fosforanowe, jak BMZ ESS 9.0. Charakteryzują je największą wydajnością i żywotnością  - mówi.

źródło: https://wysokienapiecie.pl/39945-magazyn-energii-dla-domowej-fotowoltaiki-jak-wybrac/